No dobra, z tym swobodnym czytaniem gazet po opanowaniu kilku tysięcy znaków trochę nabujałam. Opanowaliśmy już w męczarniach dajmy na to 6 tysięcy znaków chińskich, ale to niestety zupełnie nie oznacza, że znamy słowa, które z tych znaków się składają. Dla zobrazowania tej kwestii przytoczę przykład z polszczyzny: można znać słowa „przy” i „solić”, ale niekoniecznie poprawnie zrozumiemy słowo „przysolić”. Podobnie w chińskim, mamy słowa 鸟 niao3 czyli „ptak” i 菜 cai4 czyli „warzywa”. Można rozpoznać oba, ale kto by się domyślił, że warzywny ptak 菜鸟 oznacza żółtodzioba?

Żeby nie było zbyt prosto, ten sam znak 鸟 można także przeczytać inaczej, jako diao3, które wtedy oznacza męskie przyrodzenie, z niezrozumiałych dla mnie powodów w Polsce także zwane ptaszkiem. Jak zatem stwierdzić czy w artykule, który właśnie czytamy chodzi o ptaka czy o ptaszka? Z kontekstu. I chyba nie ma drugiego języka na świecie, którego rozumienie, przede wszystkim mowy, a mniej pisma, w takim stopniu opierałoby się wyłącznie na kontekście.

To ile właściwie jest chińskich znaków? Zależy kto liczy i w jakim celu. Odpowiedź na to pytanie nigdy nie jest pełna ani satysfakcjonująca. Można przeczytać o 10, 25 i 50 tysiącach. Wybierz liczbę, która Ci najbardziej odpowiada. Pewnym natomiast jest to, że chiński uważany jest za jeden z najtrudniejszych języków świata, o ile nie za najtrudniejszy. I to, że sami Chińczycy są z tego niesamowicie dumni. Jednocześnie rzadko który z nich przyznaje się do istotnych luk w pamięci długotrwałej i wtórnego analfabetyzmu (jeśli do języka, w którym nie ma alfabetu można odnieść to słowo) spowodowanego używaniem do pisania narzędzi elektronicznych.

Mając do czynienia z czymś, czego nie rozumiemy mówimy, że to dla nas chińszczyzna. Podobnie do rzeczy trudnych do ogarnięcia umysłem odnoszą się między innymi Francuzi „C’est du chinois„, Albańczycy, Katalończycy, Bułgarzy, Holendrzy, Niemcy, Estończycy, Węgrzy, Łotysze, Litwini, Rosjanie, Hiszpanie i Grecy. Ci ostatni najwyraźniej nie są mściwi, bo dla Brytyjczyków, Amerykanów, innych anglojęzycznych i dla użytkowników wielu innych języków indoeuropejskich z chińszczyzną wygrywa greka. Ale przeOLYMPUS DIGITAL CAMERAcież Chińczycy uczą się mówić po chińsku bez większych trudności, a zbuntowane, rozgadane dwulatki doprowadzające rodziców swoją paplaniną do szału są tak samo częste w Chinach jak w innych częściach świata. To jak po chińsku określa się coś kompletnie niezrozumiałego?

– 跟天书一样 „To jest jak niebiańskie pismo”.

I wszystko jasne.

 

Reklamy